Trenerska ODYSEJA

Blog Trenera Odysei Umysłu w Polsce

Kreatywność… porozmawiajmy o niej

Kreatywność… 1 tys. – 10 tys. wyszukiwań miesięcznie poprzez wyszukiwarkę

Słowo kreatywność pojawia się praktycznie w każdej dziedzinie życia. Czasami jest wręcz nadużywane. 90% ogłoszeń o prace zawiera wzmiankę w wymaganiach dla pracownika, że powinien być kreatywny, twórczy bądź pomysłowy. A w rzeczywistości pracodawca od samego początku ogranicza kreatywność. Podobnie rzecz ma się w szkołach gdzie blokuje się dziecięcą kreatywność i uczy schematów i kluczy rozwiązań, ponieważ są testy, które nie dają możliwości rozwiązania innego niż, to wskazane przez układającego. Często sami blokujemy kreatywność, bo łatwiej i szybciej rozwiązać jakieś zadanie wykorzystując gotowe schematy. Jednak nie chcę w tym wpisie narzekać 🙂 Chcę pokazać czym wg mnie jest kreatywność i czy jest to nabyte czy wrodzone 😉

Czym więc jest ta kreatywność?

Wertując książki i internet znajdziemy całą masę wyjaśnień i definicji kreatywności. Jednak nie da się stworzyć jednej konkretnej odpowiedzi na wyjaśnienie tego procesu. Dla przykładu podam kilka ciekawych, które znalazłem lub usłyszałem od Odyseuszy:

 to umiejętność, dzięki której możesz kreować swoją rzeczywistość w wybrany przez Ciebie sposób. (http://michalpasterski.pl/2009/12/kreatywnosc/)

to patyk, strumyk, latanie i patyk pływający w chmurach. (http://erwingalan.pl/czym-jest-kreatywnosc/)

jest myśleniem, które łamie schematy i pozwala myśleć nieszablonowo. Pozwala na otwarcie umysłu i rozwijanie swoich talentów. Polega na tym aby nie być pospolitym (Odyseusze)

Nie da się przytoczyć wszystkich wyjaśnień, ale te trzy pokazują, że każda w inny sposób wyraża myślenie o kreatywności. Ludzie z natury są kreatywni, jednak z biegiem lat zapominają o tym
i „zakładają” na oczy klapki ze schematami i szablonami co wprowadza ich w świat komfortu psychicznego. A kreatywność jest wyjściem z tej strefy, przełamaniem tych schematów. Każde zadanie, każdy problem, który spotykamy codziennie posiada wiele rozwiązań. To od nas zależy czy będziemy je rozwiązywać wykorzystując nasz potencjał umysłu czy wyjdziemy z założenia, że bycie kreatywnym to domena osób, które są wynalazcami, naukowcami czy „mądrzejsi” od nas.

Swoją kreatywność, pomysły powinniśmy trenować w przybliżeniu przez 365 dni 5 godzin i 48 minut. Im bardziej otwieramy nasz umysł i zdejmujemy „klapki” czyli nasze przyzwyczajenia
i schematy tym więcej możemy trenować naszą kreatywność. Nie ograniczają nas nawet dziedziny naszego życia, bo zarówno praca jak i życie prywatne daje nam codziennie masę możliwości do tego, aby wykazać się jakimś pomysłem, który jest nieszablonowy. I nie trzeba wcale od razu szukać wielkich innowacyjnych pomysłów czy kreatywnych wynalazków. Spójrzmy na naszą codzienność nieszablonowo. Wystarczy złamać np. któreś z naszych codziennych przyzwyczajeń i zrobić coś niestandardowo, a umysł sam zaczyna szukać innego rozwiązania. 

Ja też nie podam konkretnej ani przybliżonej definicji czy wyjaśnienia. Zależy mi raczej na tym, aby poruszyć ten temat wśród trenerów, odyseuszy i rodziców, ponieważ często jest wszystko tłumione i nie pozwala się w pełni otworzyć na czyjeś pomysły czy rozwiązania. Widać, to również wśród odyseuszy podczas rozmów czy rozwiązywania spontanów i problemów długoterminowych. To my dorośli możemy uczyć się i przypominać sobie jak być kreatywnym od naszych dzieci.

Kreatywności da się nauczyć.

Możemy znaleźć wiele publikacji i poradników jak ćwiczyć kreatywność. Chciałbym w tym miejscu przytoczyć słowa pana Krzysztofa Szmidta, który stworzył wiele publikacji dotyczących tego tematu i twórczego rozwoju. W książce „ABC kreatywności” wyraził swoją opinię:

Autorzy poradników rozwoju kreatywności, ślepi na wyniki współczesnych badań nad twórczością i twórcami (…) ciągle rozpowszechniają mity i półprawdy o kreatywności. Do tego dochodzi nagminne i przesadne upraszczanie wszelkich mechanizmów związanych z tworzeniem, które nie są takie proste, jak to się wydaje „wyznawcom” idei myślenia lateralnego, mindmappingu i jakoby twórczej prawej półkuli mózgu. Dodajmy do tego jeszcze powszechne składanie przez autorów tych książek łatwych obietnic bez pokrycia. Obietnice te, rzecz jasna, dotyczą lansowanej przez autora poradnika recepty na przyrost kreatywności – jeśli tylko czytelnik zechce zastosować cudowne techniki opisywane w poradniku, to „moc twórcza będzie z nim”.

Dlatego tez jestem zwolennikiem tego, aby ćwiczyć twórcze myślenie w każdej możliwiej sytuacji. Zachęcam uczniów, aby na każdej lekcji w szkole starali się łamać schematy. Często spotyka się, to z niechęcią wśród nauczycieli jednak to potwierdzenie, że w edukacji szkolnej potrzeba bardzo dużo zmian i odświeżenia. Sami zapewne wiecie ile radości i sposobów na kreatywne rozwiązywanie zadań daje Odyseja Umysłu. Również nam trenerom, którzy mam też dawać przykład kreatywnego myślenia naszym odyseuszom. Punktem zaczepienia może być rozwiązywanie spontanów przez nas zanim damy je odyseuszom. Idealnym podejściem będzie jeśli też będziemy sami tworzyć własne spontany.

Dlatego uczmy się kreatywności i trenujmy ją  Myślenie kreatywne nie boli  chyba  

Ten wpis jest pierwszym z serii dotyczącej kreatywności, ponieważ będę chciał szerzej to omówić i skonfrontować z codzienną rzeczywistością. Ten temat na pewno  pojawi się na vlogu na YouTube, który małymi krokami powstaje.

A czym według Ciebie jest kreatywność?

odyseja umysłu

Jestem ojcem dwójki dzieci, mężem wspaniałej Basi. W skrócie: Trener Odysei Umysłu; Czytam książki; Biegam; Pracuję jako administrator Systemów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

You Might Also Like